IMG_0243

Od wieków czujemy tak samo. Tak samo odczuwamy głód, tak samo odczuwamy zimno, czy gorąco. Ludzie kochali, kochają i będą kochać, ale też nienawidzili, nienawidzą i będą nienawidzić. Nic nowego.
Tak jak nie będziemy rodzić się z czterema rękami tylko dlatego, żeby nosić więcej zakupów z promocji, tak nie poczujemy inaczej niż miliony przed nami. Możemy szybciej przekazać nasze uczucia do drugiego człowieka, możemy przekazać nasze uczucia do większej liczby osób w tym samym czasie, ale nadal będą to te same uczucia. Uczucia przypisane człowiekowi, nawet jeśli czasem są nieludzkie.
Czy komukolwiek może wydawać się, że inaczej cierpiała matka po stracie dziecka sto lat temu, a inaczej wczoraj? Czy inaczej parzy ogień z ogniska, a inaczej z palnika gazowego? Dobry człowiek zawsze czynił dobro, zły zawsze będzie dręczył, krzywdził, zabijał lub dążył do złego.

Dlatego też jeśli ktokolwiek myślał, że żyjąc w XXI wieku, w zjednoczonej, bogatej i humanitarnej Europie może zapomnieć o wojnach, przemocy i strachu był w błędzie. Są i będą ludzie, którzy pragną bogactw lub władzy. Oni jeżeli tylko znajdą okazję i możliwości zrobią wszystko, przy okazji psując nam dobre samopoczucie.
Wiek XX był wiekiem walki o ziemię. Dwie wojny światowe i rewolucja październikowa na trwałe zapisały się w historii powszechnej i w pamięci wielu rodzin. Czy to pod hasłem – „drank nach osten”, czy też – „po trupie Polski zaniesiemy rewolucję do Zachodniej Europy” tak samo cierpieli i ginęli ludzie, tak samo płonęły domostwa. Walczono bagnetem, karabinem, bombą, walczono o ziemię.
Wiek XXI może okazać się wiekiem walki o powietrze lub powietrzem, no powiedzmy gazem. Gazu można nie dać, gaz można zabrać. Można powiedzieć, że nasz gaz ktoś kradnie. Można wreszcie skłócić sąsiadów, odpowiednio kręcąc kurkiem z gazem i manipulując informacją. Stosując definicję ludową „bliższa koszula ciału” może okazać się, że idee wspólnej Europy nie są już tak ważne jak uśmiech gazowego cara, jak dobre samopoczucie operatora zasuw na rurociągach.
Nie dajmy się zwieść demagogom i naiwnym idealistom. To nieprawda, że inni będą bardziej dbać o nas niż o siebie. Każdy pilnuje swoich interesów i tak powinno być. Nie ma w tym niczego zdrożnego. Na miejscu pierwszym jest Rodzina i Ojczyzna, potem długo, długo nic i dopiero dalej reszta świata. Jeśli ta kolejność odwróci się, to może zabraknąć kogoś bliskiego, to może zabraknąć czegoś cennego. Później pozostaje tylko tęsknota i żal.

Czegóż płaczesz?- staremu mówi czyżyk młody –
Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody.
Tyś w niej zrodzon- rzekł stary- przeto ci wybaczę;
Jam był wolny, dziś w klatce – i dlatego płaczę

(„Ptaszki w klatce”- Ignacy Krasicki)  

mg